logo

Czy jestem skazana na samotność?

Autor:Lilianna

Problem ten dotyczy głównie kobiet po trzydziestym roku życia, nie mogących odnaleźć swej drugiej połówki. Tradycja przyzwyczaiła nas do poglądu, że niezamężna kobieta po trzydziestce to stara panna, a określenie to ma wydźwięk pejoratywny i bardzo krzywdzący. Z tego powodu to kobiety, znacznie bardziej niż mężczyźni, odczuwają lęk przed byciem samymi, wydaje im się, że jest to najgorsza rzecz, jaka mogła je spotkać. Popadają w stany lękowe i depresyjne, pogłębiają swoje kompleksy i zaczynają wycofywać się z życia towarzyskiego. Bardzo często słyszę z ich ust, że już na pewno sobie nikogo nie znajdą, to oznaka, że samotność zżera je od środka.

Jednak trzeba sobie zdać sprawę z jednej ważnej rzeczy – SAMOTNOŚĆ TO STAN UMYSŁU.

To nie tylko pusty frazes, którym chcemy poprawić czyjś nastrój, to fakt, który powinniśmy zaakceptować. Istnieje wiele par kompletnie niezgranych, gdzie każde jest pozostawione same sobie, a wiele tak zwanych singli, którzy czerpią z życia pełnymi garściami i wcale nie czują się osamotnieni. Dlatego do szczęścia nie potrzeba wcale partnera życiowego, jak próbuje nam wmówić otoczenie - szczęście można odnaleźć w sobie. Konieczne jest jednak nabranie szacunku do własnej osoby. Trzeba polubić samych siebie, a dzięki temu nowemu nastawieniu, będzie się odpornym na opinie innych i ich słowa krytyki. Jeśli będziesz darzyć się szczerym szacunkiem, z pewnością zrobisz wszystko, aby żyć na wyższym poziomie. Zaczniesz bardziej o siebie dbać, nie szczędzić przyjemności, rozrywek. To na pewno doprowadzi, zarówno do wzmożonego zainteresowania ze strony osób płci przeciwnej, jak i do zmiany ogólnego podejścia do życia. Zdasz sobie sprawę, że wcale nie jest Ci potrzebny do szczęścia ktoś, tylko po to, żeby był. Jeśli masz sobie kogoś znaleźć, musisz mieć swoje wymagania. Poczucie samotności prowadzi właśnie do ich obniżenia. Tak bardzo pragniemy mieć kogoś, kim pochwalimy się przed światem, że zadowolimy się pierwszą osobą, która okaże nam jakiekolwiek zainteresowanie. Wydaje nam się, że to i tak dużo, więc robimy wszystko, żeby tej osoby nie stracić, nawet jeśli partner nie jest wobec nas w porządku. Czy taka sytuacja nie trąci patologią? Szanujmy same siebie. Zdajmy sobie sprawę z własnej wartości i nie bójmy się posiadać własnych oczekiwań. Jeśli znajdziemy kogoś, kto je spełnia, wtedy oczywiście warto zdecydować się spróbować być razem, ale jeśli nikt taki się nie znajdzie, zamiast na siłę z kimś się wiązać, zacznijmy szukać szczęścia w samotności. Może taka droga jest nam pisana i okaże się satysfakcjonująca.

Nie chcę być źle zrozumiana. Nie chodzi mi o to, że masz stać się egoistką patrzącą tylko na siebie. Jednak już najwyższy czas, by skończyć z użalaniem się nad sobą i z poszukiwaniem za wszelką cenę partnera życiowego. W takiej sytuacji stawiasz się na z góry przegranej pozycji. Żaden mężczyzna nie lubi zdesperowanych i zbyt uległych kobiet. To pewność siebie sprawia, że jest się bardziej kuszącą i pociągającą, a mężczyźni to zdobywcy i chcą powalczyć o kobietę. Uległą natomiast szybko stłamszą i będą wykorzystywać, taka jest niestety ludzka natura, więc jeśli nie chcemy być komuś podległe, to musimy odnaleźć w nas odwagę i siłę.

Właśnie dlatego zawsze namawiam, aby skupić się na swoich sprawach, spędzać więcej czasu z najbliższymi, zaś jeśli chodzi o sprawy sercowe, zostawić wszystko w rękach losu. Szczęście może przybrać różne postaci, nauczmy się najpierw cieszyć małymi radościami, a spełnienie przyjdzie samo. Desperackie poszukiwania mijają się z celem i mogą prowadzić tylko do kolejnego rozczarowania.

Portal ezowymiar.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików Cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.