logo

Czym jest urok?

27.03.2014 22:00 | Autor: Anika

Czym jest urok? W jaki sposób można go rzucić albo zdjąć? Takie pytania pojawiają się w tej materii najczęściej. Najprostsza definicja podaje: siła magiczna mogąca komuś lub czemuś szkodzić.
Wiara w moc uroków jest niezależna od czasów, kręgu kulturowego, czy tego, w jaki system religijny ludzie wierzyli. Tak samo o zauroczenie dziecka bała się matka z Afryki, Ameryki Północnej, Południowej, Europy, Oceanii czy któregokolwiek zakątka globu.
Dlaczego tak bardzo bano się uroku rzucanego na dziecko, że w wielu społecznościach w pierwszym miesiącu nie dopuszczano do noworodka (i jego mamy) nikogo obcego? Obecnie uważa się (a przodkowie nasi pewnie jakoś szóstym zmysłem to wyczuwali),
że aura energetyczna niemowlęcia jest słaba, przepuszczalna i bezbronna, tak jak i jej maleńki posiadacz. Dlatego też atak energetyczny w formie uroku jest łatwiejszy do przeprowadzenia i bardziej dokuczliwy dla małego człowieczka.

Najczęściej o rzucanie uroku posądzano lokalne starsze, samotne kobiety, znachorki, zaklinaczki, wiedźmy. Słowem - kogoś żyjącego na obrzeżach lub wręcz poza lokalną społecznością (dosłownie i w przenośni). Jeśli takowych w otoczeniu nie było, lub pojawiały się rzadko, podejrzenie mogło paść na zazdrosną sąsiadkę. Zauroczyć można było dziecko w kołysce, inwentarz w stodole, krowy, co by mleka nie dawały lub z tajemniczej choroby nagle pozdychały, można było z zazdrości przekląć ziemię, co by nie dawała plonu.
W czasach i miejscach, gdzie człowiek w dużej mierze zależał od tego, co zrodzi ziemia i zwierzęta, które miał pod opieką, kwestia oskarżenia o rzucanie uroków była traktowana bardzo poważnie. Oskarżenie o działanie na czyjąś szkodę mogło być sprawą na wagę życia lub śmierci znachorki czy zamawiającej - nie raz i nie dwa kobiety oskarżane o takie praktyki kończyły na stosie jako czarownice.

Tak jak było zasygnalizowane, czary i uroki były zagadnieniami jak najbardziej niezależnymi i międzynarodowymi. Nie imał się ich ani czas, ani przestrzeń, a bali się ich wszyscy, nieważne, bogaci, czy biedni. Choć biedni często mogli jedynie złorzeczyć, że taki, a nie inny los ich spotkał.


Jak się okazuje, na Kresach takie zwykłe przypadki zaczarowania kogoś dzieliły się jeszcze na uroki - rzucone niechcący, mimochodem, i tzw. próby, czyli zły czar zafundowany komuś z premedytacją. Aby sprawdzić, czy ktoś uskarżający się na gorsze samopoczucie i/lub ciągłego pecha rzeczywiście mógł zostać "poczęstowany" złą energią, należało odprawić mały rytuał, polegający na wrzuceniu świeżo zgaszonej zapałki do szklanki z wodą, odliczając w ten sposób dziesięć zapałek. Jeśli utrzymały się na wodzie, znaczyło to, że osoba nie jest pod wpływem uroku. Trzeba przyznać, że uroki dorosłe dotyczą zwykle szczęścia (lub jego braku) w miłości, interesach, i kwestiach finansowych. W tych też sprawach ludzie szczególnie zainteresowani są skłonni przynaglić nieco los, by im sprzyjał.

Co do skuteczności – większość z internetowych specjalistów od uroków zajmuje się tez innymi technikami wróżebnymi, np. tarotem, regularnie wróży, jakoś udziela się medialnie. Zazwyczaj prowadzą oni również coś w rodzaju księgi podziękowań od zadowolonych klientów. To ma przekonać zainteresowanych, że warto wziąć udział w takim magicznym rytuale. Dorośli proszą o powodzenie w życiu towarzyskim, miłosnym, w biznesie. A są jeszcze małe, szeptuńskie zaklęcia dotyczące naszych milusińskich, czyli niemowląt i dzieci. U nich zdejmowanie uroku związane będzie zapewne z ustąpieniem nocnych napadów płaczu, bólu brzuszka, kolki, bolesnego ząbkowania, stanów podgorączkowych i innych "wredotek", uprzykrzających życie bobasom i ich najbliższym. Oczywiście, mogą przytrafić się i złe życzenia, niosące ze sobą chorobę dziecka, wtedy pomocna będzie konwencjonalna i niekonwencjonalna medycyna.

Do popularnych kresowych metod na uroki i poroby rzucone na dziecko należały: lanie wosku u szeptunki albo modlitwa w cerkwi. Znana też była praktyka obmycia niemowlaka w wodzie nabranej w 3 różnych miejscach (rzeka, jezioro, staw) i odmówienie modlitwy do pogańskiego, słowiańskiego boga Dażboga. Po kąpieli dziecko należało osuszyć, a wodę wylać na podwórzu przez lewe ramię. Na złośliwie rzucony urok pomagać miało także noszenie na prawej ręce czegoś jasnego i jaskrawego (miało "odwracać uwagę" od serca), czy wkładanie pod koszulę lusterka (aby odbijało złe spojrzenie, zanim serca dosięgnie). Wreszcie - odczynianie uroku przez noszenie na przegubie czerwonej nitki. Przyjęło się wierzenie, że taka bransoletka w kolorze krwi (a więc i życia) skutecznie chroni przed urokiem i tzw. złym okiem. Na zachodzie taka ozdoba jest kojarzona z sympatyzowaniem z centrami kabały. Ale i w małych społecznościach uchował się zwyczaj zawiązywania niemowlęciu czerwonej nitki na rączce, co by chroniła je przed złymi energiami.

Oto historia z życia wzięta:

"(…) Ciągle chodziłam jak zakręcona, bolała mnie głowa, brzuch i nudności. Do tego doszły takie chwiejne sprawy emocjonalne. Lekarz stwierdził że to rozdrażnienie i dał jakieś placebo. Bóle nie przechodziły. wróciłam do domu. Jak się okazało identyczne objawy miał również mój brat! Od słowa do słowa, przypomnieliśmy sobie jak pół roku wcześniej jakaś cyganka darła się na nas na Jasnej Górze. Opowiedzieliśmy o tej historii kuzynowi radiestecie. Ten nas sprawdził i powiedział, że w okół Nas jest jakaś zła energia, lecz On nie potrafi tego usunąć i dał namiary na tego Jana. Jako, że go znał umówieni byliśmy już po 3 tygodniach. Od tamtego czasu i zdjęciu klątwy, jesteśmy cali i zdrowi. Nawet jego słowa, że będę miała troje dzieci w tym pierwsze dziewczynki na przestrzeni pięciu lat się sprawdziło."

Co profesjonalnej ochrony przed czyjąś złą wolą, osoby szczególnie zainteresowane z pewnością znajdą taką metodę, dzięki której poczują się bezpieczniej i swobodniej. Być może ktoś może chcieć na odległość zepsuć nam plany lub samopoczucie, ale dobrze wiedzieć, że w razie czego nie zostaniemy z tym sami Są tacy, co umieją nas przed tym ochronić. Wystarczy się do nich odezwać, z pewnością wyciągną pomocną dłoń.

Portal ezowymiar.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików Cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.