logo

Uleczyć zapachem - tajemnice aromaterapii

26.06.2014 17:20 | Autor: Estella

Aromaterapia uznawana jest za jedną z metod leczniczych, której skuteczność nie jest potwierdzona oficjalnie. Sceptycy jednak zapominają, że prawdziwym dowodem skuteczności aromaterapii nie są certyfikaty wystawiane przez naukowców, ale wieki tradycji w wykorzystywaniu leczniczych właściwości ziół i olejków z nich robionych.

Aromaterapia nie tylko służy lecznictwu, ale i kosmetologii, co jednak najważniejsze nie niesie ze sobą żadnych skutków ubocznych. Można ją stosować zapobiegawczo i nie martwić się, że podobnie jak leki farmakologiczne, niekorzystnie wpłynie na żołądek czy wątrobę. Aromaterapia jest też metodą tanią i łatwo dostępną, właściwe ciężko znaleźć jakieś wady tego sposobu leczenia.


Skuteczność aromaterapii jest dlatego tak duża, że zmysł powonienia człowieka, szczególnie kobiety, jest niezwykle silny. Czasem nie zdajemy sobie sprawy, w jak wielu sytuacjach dosłownie kierujemy się nosem. Nie tylko perfumy, ale i indywidualny, naturalny zapach człowieka, wpływa na to jak go postrzegamy. Co więcej, dla różnych ludzi konkretny zapach może wywoływać różne reakcje, szczególnie, gdy chodzi o relacje damsko-męskie. Ma to bardzo naukowe uzasadnienie – wiąże się to z instynktem, ładnie pachną dla nas te osoby, które współgrać z nami będą pod względem genetycznym. Jeśli więc kobieta uzna jakiegoś mężczyznę za seksownie i podniecająco pachnącego powinna zaufać swojemu nosowi i dążyć do rozwinięcia się takiej znajomości. To jest właśnie „chemia”, która rodzi się, gdy dwie nowo poznane osoby czują się jakby znały się od lat. Mężczyźni zadanie mają utrudnione, bo świadome potęgi powonienia kobiety, chętnie zmieniają perfumy, by osiągać dzięki zapachowi określony cel. Inną sprawą, że głównym zmysłem mężczyzny jest wzrok i to nim zazwyczaj kierują się w ocenie partnerki. Jednak i zapach na niego oddziałuje, szczególnie gdy kobieta potrafi go wykorzystać. Zapach wpływa więc na relacje międzyludzkie i możemy nauczyć się go wykorzystywać. Zapach rumianku, który kojarzy się z dziećmi może sprawić, że postrzegać nas będą za osoby dziecinne i potencjalnych partnerów, jak i pracodawców może to zniechęcić.


Już Proust, pisząc w powieści „W poszukiwaniu straconego czasu” o emocjach jakie wywołał w nim zapach magdalenki, doskonale wiedział, że zapach jest nośnikiem wspomnień. Dzięki temu można przyzwyczaić człowieka, że dany zapach wiąże się z konkretnym wydarzeniem. Jeśli przed nocnymi igraszkami zawsze używać będziemy tych samych perfum, z pewnością po pewnym czasie nasz partner na ten zapach reagować będzie gwałtownym wzrostem pożądania. Jeśli jednak wybierzemy nutę zapachową, która kojarzy mu się z nielubianą osobą, możemy tylko ostudzić zapał, niezależnie od tego jak dane składniki miały być pobudzające. Czasem nawet możemy nie pamiętać z jakim konkretnie wydarzeniem kojarzy się nam zapach, ale i tak przywoła on związane z tym emocje. Pamięć sensoryczna jest bowiem długotrwała i zaskakująco precyzyjna.  


Konkretne zapachy mogą też otrzymać konkretne skojarzenie, które już na zawsze uczyni je nacechowanymi w dany sposób. Takim zapachem jest na przykład cytryna, której aromat wykorzystywany jest w wielu środkach czystości. Czując cytrynę nikt nie poczuje pożądania, bo przypominać mu się będą gruntowne wiosenne porządki. Znanym i powszechnym przykładem jest także zmiana w reagowaniu na zapach olejku goździkowego.  Przez to, że jest on wykorzystywany przez stomatologów do odkażania, mało kto jest w stanie nadać mu miłe skojarzenia. Sam zapach w poradniach stomatologicznych również pokazuje, jak silny związek jest między powonieniem a odczuwaniem. Wystarczy, że poczujemy zapach przybliżony do tego z poradni, a już czujemy strach zaciskający nam żołądek, nawet jeśli w tym momencie nie ma potrzeby byśmy udali się do dentysty.


W celach już konkretnie zdrowotnych, najpopularniejsza jest inhalacja, czyli wdychanie olejku, zazwyczaj wcześniej podgrzanego, dzięki czemu zapach jest intensywniejszy i szybciej się rozchodzi w powietrzu. Bardzo popularne i łatwe w użyciu są kominki do aromaterapii. Składają się one z pojemniczka na wodę, do której wlewa się kilka kropli wybranego olejku i miejsca na podgrzewacz, który delikatnym płomieniem podgrzewa wodę w pojemniczku. Takie kominki mogą mieć różny wygląd, dzięki czemu służą też jako ozdoba, a jednocześnie są bardzo praktyczne. W zależności od olejku na jaki się zdecydujemy, taka terapia ma cel zdrowotny, kosmetyczny lub po prostu zapewnia ładny zapach w naszym mieszkaniu. Korzystne w okresie zimowym jest natomiast dodawanie kilku kropel olejku do pojemników z wodą zakładanych na kaloryfery. Olejek jest podgrzewany dzięki ciepłu grzejnika. Zapewnia nam to nie tylko odpowiednie nawilżenie, ale i zapach, a wybierając rozgrzewające olejki, od razu zrobi się cieplej i przytulniej w zimowe wieczory.


Bardziej intensywną metodą inhalacji i skupioną już głównie na zdrowotnych celach jest wykorzystanie większej ilości olejku w misce z gorącą wodą i wdychanie oparów, trzymając głowę bezpośrednio nad naczyniem. Służy to szczególnie problemom z układem oddechowym lub chorobami gardła. Chętnie jednak wykorzystuje się też ten sposób by oczyścić skórę twarzy i dekoltu. By natomiast skóra całego ciała skorzystała na działaniu olejku, można kilka kropli dodać do wanny. Taka pachnąca kąpiel będzie doskonałym relaksem po ciężkim dniu. Dobrze najpierw jednak obmyć ciało przed prysznicem i dopiero później zanurzyć się w wodzie. Żeby była ona skuteczna trzeba wlać około 15 kropli olejku i pozostać w wannie co najmniej 10 min. Kąpiel może trwać długo,  pod warunkiem, że woda jest ciepła, siedzenie w zimnej wodzie nie ma już pełni korzystnych skutków, jak i nie jest już tak przyjemne. Nie można też spłukiwać się bieżącą wodą, bo lepiej żeby olejek osiadł na naszej skórze, zabezpieczając ją i nadając delikatny, zmysłowy zapach.


Gdy nie ma czasu na długą kąpiel, a tylko konkretna część ciała upomina się o zastosowanie olejku można zrobić kompres. Na zmoczoną w ciepłej wodzie gazę wylać kilka kropli olejku i przyłożyć w odpowiednie miejsce. Pomoże to na skurcze, bóle mięśni czy reumatyzm. Jeśli jednak problem dotyczy bólu głowy, migreny lub opuchlizny po stłuczeniu, kompres obowiązkowo powinien być zimny.


Dopełnieniem kąpieli lub kompresu jest masaż, chociaż bez kąpieli też przyniesie cudowne rezultaty. Zapach olejku działa na nasz węch, a jednocześnie jest wchłaniany przez skórę. Samo zaś masowanie nie tylko niweluje napięcie i zmęczenie naszych mięśni, ale i rozgrzewa ciało, które tym intensywniej ulatnia zapach olejku z naszej skóry. Masaż, podobnie jak kąpiel, musi być odpowiednio długi. Składają się na niego odpowiednie etapy, głaskania, ugniatania, uciskania i ponownie głaskania. By masaż był skuteczny nie można pominąć żadnego z tych etapów. Ważne jest także by wykorzystać nie sam olejek eteryczny, który przez swoje stężenie jest zbyt intensywny, ale inny bezzapachowy olejek, który będzie służył jako baza. Do około szklanki olejku bazowego dodaje się około 20-30 kropli olejku leczniczego. Niewykorzystany olejek może być oczywiście zostawiony na później, w chłodnym, nienasłonecznionym miejscu. Za bazę służyć może kupiony w drogerii produkt lub wykorzystywane w kuchni oleje: kokosowy czy z pestek winogron.

 

Z mocy ziół można korzystać nie tylko, gdy są one w formie olejków, zapach wydziela się także, gdy spalamy je, zarówno gdy mają formę suszu lub już gotowych kadzideł. Taka forma wykorzystywania zapachu ziół w wielu kulturach od wieków wykorzystana była w rytuałach magicznych. Taki zapach jest intensywniejszy i nie wszystkim jednak odpowiada, dodaje jednak niezwykłej atmosfery. Najprostsze są oczywiście gotowe kadzidełka w postaci patyczków, które zapala się na końcu i które przez kilkanaście minut delikatnie się tlą roznosząc zapach. Wybór zapachów kadzideł jest równie olbrzymi, jak i olejków eterycznych, więc bez problemu można wybrać taki, który najlepiej odpowiada. Te kadzidełka zawsze w składzie mają drzewo sandałowe, więc jeśli nie lubi się tego zapachu, trzeba wybrać inną formę kadzidła. Rozwiązaniem wtedy mogą być kadzidła sypkie, czyli w gruncie rzeczy właśnie same suszone zioła, przeznaczone do spalania. Ten sposób nie jest jednak prosty. By kadzidło wydało odpowiedni zapach i zdrowotne właściwości musi powoli rozgrzewać się i spalać. Do tego wykorzystuje się węgiel drzewny, na który, gdy już będzie rozgrzany, wysypuje się ziołową mieszankę. Niestety ten łatwo dostępny węgiel, wykorzystywany przy grillu nie jest w pełni naturalny i nie nadaje się do aromaterapii. Można też spróbować kłaść sypkie kadzidła na rozgrzanych kamieniach, chociaż to też nie jest proste w typowych warunkach mieszkaniowych.


Jak wspominałam na początku, istnieją sceptycy, którzy nie chcą uznać aromaterapii za dział medycyny. Na szczęście są także osoby, które w sposób stricte naukowy potwierdzają jej skuteczność. Dokładnie bada się jaki wpływ na człowieka mają poszczególne zapachy. Powszechne jest bowiem rozpylanie zapachów w różnych sklepach, by klienci czuli się bardziej komfortowo i chętniej kupowali. W supermarketach zawsze czuć świeże pieczywo, bo zapach ten sprawia, że ludzie odczuwają głód i więcej kupują. Olejki eteryczne sprawiają też, że człowiek może być bardziej obudzony, pełen energii i w lepszym humorze, więc chętnie wykorzystuje się je w miejscach pracy. Zapach kadzideł i olejków przestaje być już przeznaczony tylko dla wróżek. Psychologia zapachu daje więc rozmaite nowe możliwości, specjaliści od marketingu coraz częściej to wykorzystują, a zwykli klienci muszą zacząć uczyć się dostrzegać te nowe sposoby manipulowania.


To nie jedyny negatywny skutek, jaki mogą nieść olejki. Oczywiście nie są one groźne i nie można ich przedawkować, jak zwykłych leków, ale różne olejki mają inne działania i musimy o tym pamiętać, odpowiednio je dobierając. Już wspominaliśmy, że olejki mają duże stężenie i nie można nakładać ich na skórę bez rozcieńczenia. Także za duża ich ilość w kominku czy w kadzidle może spowodować efekt odwrotny od zamierzonego, bo zbyt intensywne zapachy mogą wywołać bóle głowy lub mdłości. Szczególną ostrożność powinniśmy zachować, gdy olejkami chcemy wspomóc dziecko. Nie ma ryzyka, że olejki zaszkodzą, ale ich ilość powinniśmy stosownie zmniejszyć – im dziecko młodsze tym mniej kropli olejku. Jeszcze więcej obaw rodzi się w przypadku kobiet w ciąży. Są one wtedy zazwyczaj niezwykle wrażliwe na zapachy i lepiej unikać tego typu terapii. Kategorycznie natomiast trzeba wyeliminować te olejki, które wpływają na hormony. Te same substancje dobrze odstawić, gdy kobieta używa środków antykoncepcyjnych, bo mogą one zneutralizować ich działanie.

 

Oczywistym powodem, który zmusza do odstawienia danego olejku jest alergia. Nie wynika to z ryzyka w korzystaniu z aromaterapii, a indywidualnym reakcjom człowieka. Tak jak niektóre produkty spożywcze wywołują uczulenia, tak i naturalne przecież olejki, mogą takie reakcje alergiczne wyzwalać. Zawsze trzeba pamiętać o wykonaniu testu alergicznego, zanim danego olejku zacznie się w pełni używać, czyli gdy jego wpływ będzie na całe ciało. Innym oczywistym zakazem jest spożywanie olejków – nie są one w żadnym wypadku przeznaczone do konsumowania.


Często olejków używa się także do opalania, przyspieszają efekt i nadają ładny kolor skórze oraz zapewniają jej odpowiednie nawilżenie. Pod warunkiem jednak, że rozsądnie wybierzemy odpowiedni olejek – te cytrusowe mogą tylko zaszkodzić, bo czynią skórę wrażliwszą na promieniowanie słoneczne. Zawsze dobrze jest skonsultować się ze specjalistą, jeśli mamy wątpliwości jaki olejek wybrać. Szczególnie, gdy cierpimy na jakąś przewlekłą dolegliwość, powinniśmy skonsultować zastosowanie olejku.


Innym sposobem na wykorzystanie olejków w domu jest pot-pourri. To francuskie słowo oznacza mieszankę suszonych kwiatów, owoców lub kawałków drewna. Jest to jeszcze bardziej estetyczny i dekoracyjny sposób niż kominek. Najlepiej w szklane naczynie wsypuje się wybraną przez siebie mieszankę, kupiona w sklepie gotową lub utworzoną z wybranych przez nas składników. Dla wzmocnienia zapachu skrapia się je, odpowiednio dobranym pod względem zapachu, olejkiem. Susz nie ma terminu wartości, przez długi czas może służyć jako ozdoba, co jakiś czas trzeba tylko dodawać olejek, kiedy uznamy, że jego zapach się ulotnił.


Nie ma powodu by nie wykorzystywać wszystkich metod jednocześnie, w mieszkaniu kominek, kadzidło lub pot-pourri. Dla ciała inhalacja, kąpiel i masaż. Nie zawsze to wszystko naraz jest jednak potrzebne. Lepiej urozmaicać sobie te przyjemności i stosować je naprzemiennie, by nie znudzić się tym, ani nie czuć znużenia. Mówiliśmy,  że zapach oddziałuje bardzo silnie i zostaje na długo w pamięci. Jeśli będziemy nadużywać jakiegoś zapachu, może się okazać, że zacznie nam się on źle kojarzyć. Różne olejki mogą natomiast tworzyć niekorzystne mieszanki, zarówno jeśli chodzi o neutralizujące się działania, jak i nieprzyjemny zapach, który będą dawać razem.


Warto więc zaopatrzyć się w jakiś olejek, doradzić specjalisty, by sobie nie zaszkodzić i w jak najlepszy sposób wykorzystać działanie olejków. Jednocześnie zaufać też swojemu nosowi. I wtedy nie zostaje nic innego, jak wąchać na zdrowie.

Portal ezowymiar.pl korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką plików Cookie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.